Niestety, ciągły brak uregulowań prawnych zawodu psychoterapeuty nie ułatwia klientom wyboru odpowiedniego nurtu terapeutycznego i specjalisty. Dziś zachęcam do przyjrzenia się jednemu z wielu czynników, który pomocny może być w wyborze odpowiedniej terapii. Zadaj specjaliście, do którego się udajesz pytanie: „czy terapia, którą pan/i proponuje jest skuteczna?” i sprawdź jak odpowie.
Oto jedno z wielu ujęć mierzących skuteczność.
Skuteczność bazowa. Ta miara wskazuje w jakim stopniu spotkania z terapeutą pozwalają osobie lepiej radzić sobie w życiu. Świadczy o niej ilość sukcesów, jakie osoba odnosi za sprawą umiejętności i postaw, które nabywa podczas terapii, a także o lepszym radzeniu sobie w obliczu braku sukcesów. * Pamiętaj, że rozwiązanie nie zawsze polega na zlikwidowaniu problemu. Możesz wieść satysfakcjonujące życie nawet nie eliminując problemu, ale lepiej radząc sobie z wynikającymi z niego trudnościami.
Efektywność. Ta miara opisuje relację między ilością pracy, jaką osoba włożyła w swoją zmianę, a celem, który osiągnęła. Składa się na nią czas potrzebny do osiągnięcia celu, liczba zadań i koszty, jakie osoba poniosła w wyniku tej pracy. * TSR jest terapią krótkoterminową, co oznacza, że podczas pracy skupiamy się na tym, co najbardziej służy dobrym zmianom. Już na samym początku terapii poszukuje się tego co pomoże w najszybszy sposób osiągnąć cel (choć nie chodzi tu o prędkość, ale o jak najkrótszą drogę).
Łatwość nauki. Miara ta wskazuje na ile proponowane zadania są łatwe do wykonania. * Jedna z podstawowych zasad TSR mówi: „życie jest proste- nie komplikuj”. Zadania proponowane podczas terapii mają być z założenia łatwe do samodzielnego zastosowania przez osobę w jej codziennym życiu. Rezygnuje się tu też ze skomplikowanego, psychologicznego żargonu na rzecz naturalnego, zrozumiałego dla klienta języka.
Łatwość zapamiętywania/zastosowania. Ta miara wskazuje na ile łatwo osoba wykorzystuje umiejętności zdobyte podczas terapii po dłuższym upływie czasu, działając samodzielnie. * Ogólny efekt psychoterapii warto jest zmierzyć jakiś czas po zakończeniu spotkań, także po to by utrwalić zmiany. Dlatego terapeuta TSR może zachęcić Cię do ponownej wizyty za miesiąc, a potem być może za 3 miesiące…
Tolerancja na błędy. Ta miara każe przyjrzeć się błędom, które są popełniane w trakcie terapii. Służy przyjrzeniu się temu w jaki sposób terapeuta i klient reagują na pojawiające się potknięcia i jak klient sobie z nimi radzi. * Psychoterapia nie jest procesem pozbawionym ślepych dróg. Jednak TSR przywiązuje dużą wagę do tego, by pomyłki możliwie jak najszybciej eliminować. Ponadto terapeuta zapyta Cię jaką lekcję wyciągnąłeś/aś z błędów byś mógł/mogła czerpać z różnych doświadczeń i zachęci by następnym razem zadziałać inaczej.
Satysfakcja. Ta miara mówi o stopniu zadowolenia klienta z terapii. Najczęściej jest ona subiektywnym i trudno uchwytnym „poczuciem” zadowolenia lub nie, ale można też zmierzyć ją dzięki porównaniu opinii pozytywnych i negatywnych, jakie pojawiały się w trakcie różnych zadań oraz na koniec procesu terapii. Może też uwzględniać na ile terapia była doświadczeniem przyjemnym lub przykrym. * Efekt terapii zawsze zależy od pracy obydwu stron. Choć bywa procesem niełatwym, szczególnie wtedy, gdy dotyczy bolących i uciążliwych doświadczeń, to docelowo ma nieść ulgę i poczucie spełnienia.
Jeśli zastanawiasz się nad wyborem odpowiedniej terapii nie wahaj się zapytać specjalistę o skuteczność metod, które proponuje! Profesjonalny pomagacz jest zobowiązany poinformować cię o swoich kwalifikacjach oraz metodach, które stosuje w pracy.
Dodatkowo, zachęcam do zapoznania się z wynikami dużej meta analizy badań nad skutecznością TSR. W kilku prostych słowach napisało o tym Polskie Stowarzyszenie Terapeutów TSR —> https://www.facebook.com/photo/?fbid=935728422151780&set=a.263905792667383